O mnie

Mieszam w Garnku to taka moja podręczna książka kucharska, w której będę dzielić się z Wami moimi ulubionymi daniami. Daniami jakie znacie z dzieciństwa i całkiem nowymi, również dla mnie smakami.

To miejsce gdzie prezentuję przepisy rodzinne oraz te, które dostałam od znajomych. Są tu również receptury na pyszności wygrzebane w czeluściach internetu z blogów polskich jak i zagranicznych.

Kim jest Monika?

Z urodzenia Warszawianka, z wyboru Krakuska. Dzięki przeprowadzce do Krakowa poznałam dużo nowych smaków i o dziwo przypraw. Tutaj po raz pierwszy sięgnęłam po czarnuszkę, w Warszawie zupełnie nieznaną.

Swoje pierwsze kroki w kuchni stawiałam pewnie, ze swoimi pierwszymi krokami w życiu, z racji braku rodzinnej przestrzeni mieszkaniowej 😉 A na poważnie, do kuchni ciągnęło mnie zawsze. Już jako dziecko uwielbiałam siedzieć w kuchni babci i patrzeć jak para unosi się znad garnków, czuć te wszystkie zapachy i aromaty kuchenne. Jeśli mama robiła ciasto, ja zawsze byłam pierwsza do wylizywania misek czy mieszadeł miksera. Nie robiło mi różnicy, czy to jadalne czy surowe, próbować musiałam wszystko 😉 Do dzisiaj lubię podskubywać surowe ciasto czy to na kopytka, czy na chleb czy na pierogi.

Uwielbiałam patrzeć, jak mama wysypuję na starą, olbrzymią drewnianą stolnicę mąkę, do tego dodaje wodę, sól. Jak mąka wchłania wodę i powstaje zwarte ciasto, z którego potem robiłyśmy ukochane pierogi z mięsem. Do mnie zawsze należało nakładanie farszu robionego przez tatę (tak zostało do dziś, jeśli obie lepimy pierogi ;).  Jak nie umiałam jeszcze sklejać pierogów, to zlepiałam je widelcem. Miałam nawet swój drewniany zestaw kuchenny – mini stolnicę i malutki wałek, a jakże. W tamtych czasach posiadanie takiego zestawu to był nie lada wyczyn. Brakuje mi teraz takiego rodzinnego gotowania. Obiad był wypadkową pracy całej rodziny. Ktoś obierał ziemniaki, ktoś robił surówkę, inny wcześniej mięsko. To już niestety nie te czasy. A może i dobrze, bo w mojej kuchni niepodzielnie rządzę ja;)

Pierwsze zupełnie samodzielne danie? Podstawówka i chyba naleśniki, które kilkukrotnie wylądowały w śmieciach, zanim można je było nazwać naleśnikami. To były czasy, kiedy o internecie nikt nie słyszał, więc musiałam składniki na ciasto odtwarzać z głowy (małe dziecko nie umiało posługiwać się książką kucharską). O ilościach nie wspominam. W końcu wyszły i do tej pory, to ja głównie w naszej rodzinie smażę naleśniki 😉

Pomysł na bloga kulinarnego kiełkował w mojej głowie od kilku lat. Zawsze brakowało mi na niego czasu, samodyscypliny, bo pisanie dość regularne jej wymaga. Z drugiej strony, dość już mam pozapisywanych na skrawkach papieru przepisów, które porozrzucane po mieszkaniu – giną.

To też motywacja dla mnie, do nauki obsługi mojego aparatu, który kryje przede mną wciąż wiele tajemnic 😉

Masz pytania? Chcesz się ze mną skontaktować? Zapraszam!

hello@mieszamwgarnku.pl

 

Podziel się z innymi...
Share on FacebookShare on Google+Share on LinkedInPin on Pinterest

  1. Cieszę się, że tu trafiłam dzięki mojej pasji do gotowania i do fotografowania i oczywiście, dzięki Twojemu tacie, który pokazał nam amatorom fotografom tę stronę. Będę na pewno korzystała z Twoich pomysłów

    • Super, bardzo się cieszę i zapraszam również do dzielenia się swoimi przepisami. Chętnie je również wypróbuję;)

Dodaj komentarz

(*) Pole wymagane, Twój email nie będzie publikowany